Pies Faraona jest czujnym, aktywnym i rodzinnym czworonogiem o wysokim stopniu posłuszeństwa. Zważywszy na wrodzoną inteligencję i chęć współpracy z właścicielem, łatwo poddają się szkoleniu. Chętnie nawiązują kontakty z innymi psami, ale są raczej powściągliwe w stosunku do ludzi. Raczej nie bywają agresywne.Psy to specyficzne istoty, które potrafią rozbawić albo rozczulić swoich właścicieli. Należy jednak wiedzieć, że określone zachowania naszych czworonożnych przyjaciół mogą oznaczać, że chcą oni coś nam zasygnalizować. Niektóre aktywności świadczą o tym, że jest im przyjemnie, z kolei inne, że coś się im nie podoba. Nie wszystkie sygnały są jednoznaczne. Oto lista tych, na które powinniśmy zwrócić uwagę. 6 Zobacz galerię Shutterstock 1/6 Leżenie na plecach i przewracanie się z boku na bok. Świadczy o zaufaniu wobec właściciela Shutterstock Kiedy pies obraca się na plecy w obecności swojego właściciela, to znaczy, że czuje się bezpiecznie. Brzuch jest bardzo wrażliwą częścią, którą przestraszone zwierzęta starają się ukryć przed tymi, którzy nie wzbudzają ich zaufania. Tarzanie się na plecach i „zaczepianie” człowieka, jest więc w tym przypadku oznaką nie tylko zaufania, ale też sympatii wobec określonej osoby. To dobra wiadomość dla tych, których zwierzaki kładą się obok i obracają na plecy, „żądając” głaskania. 2/6 Operowanie uszami. Świadczy o uległości albo czujności Shutterstock Psy często okazują różne stany emocjonalne dzięki poruszaniu uszami. Kiedy stawiają je na baczność, jednocześnie się nam przyglądając, najprawdopodobniej dają do zrozumienia, że uważają na to, co się dzieje. Trzeba jednak uważać, bo w określonych sytuacjach może to też zwiastować zdenerwowanie pupila! Z kolei psy, które kładą uszy po sobie, udowadniają właścicielowi swoją uległość wobec niego. Bardzo często dochodzi do tego w sytuacji, kiedy pies nabroił i zdaje sobie sprawę, że domownicy nie będą zadowoleni… 3/6 Sikanie pod siebie. Może świadczyć o silnych emocjach: pozytywnych albo negatywnych Shutterstock Kiedy przychodzicie do domu wasz pupil zaczyna „popuszczać”? To może być dowód tego, że bardzo się stęsknił i cieszy na wasz widok. Radość zwierzęcia może być na tyle silna, że trudno będzie mu przestać. I chociaż to na swój sposób miłe dla człowieka, to sprzątanie moczu nie należy do najprzyjemniejszych czynności. Po przyjściu do mieszkania, kiedy pies zaczyna się cieszyć, należy powstrzymać się od głaskania. Przynajmniej na kilka minut, by mógł się uspokoić. Czynność ta może też być wynikiem silnego stresu. Niektóre psy sikają pod siebie, kiedy właściciele zaczynają na nie krzyczeć albo też kiedy usłyszą niepokojący hałas lub zobaczą niebezpieczeństwo na horyzoncie. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę z tego, że dla psiaka niebezpieczeństwo może stanowić nawet… odkurzacz. 4/6 Trącanie pyskiem. Próba zwrócenia na siebie uwagi albo badanie, z czym zwierzak ma do czynienia Shutterstock Zdarza się, że psy trącają nas nosem. W tym przypadku pierwsze skojarzenie jest jak najbardziej prawdziwe: zwierzak najprawdopodobniej chce zwrócić na siebie uwagę. Możliwe, że pragnie czułości albo ma ochotę się pobawić. Pupile zachowują się tak również wtedy, gdy chcą dowiedzieć się, z czym mają do czynienia. Może to być gość, który odwiedził nas w mieszkaniu albo nowy przedmiot (na przykład zabawka), który znalazł się w zasięgu czworonoga. Pies poznaje w ten sposób zapach oraz formę tego, co go interesuje. 5/6 Ziewanie. Pies chce przez to „powiedzieć”, że czuje się nieco niezręcznie Shutterstock Przytulacie psiaka, a on zaczyna ziewać? A może robi to, kiedy leży z wami na łóżku? Jeśli myślicie, że chce mu się spać, to prawdopodobnie jesteście w błędzie. Behawioryści zapewniają, że takie zachowanie najczęściej świadczy o poczuciu niezręczności. Zwierzak czuje się niepewnie i niekomfortowo, a ziewanie jest próbą odwrócenia uwagi. Pies chce zakomunikować, że sytuacja, w której się znajduje, mu nie odpowiada. 6/6 Marszczenie kufy i napinanie mięśni. Oznacza agresywną postawę zwierzęcia Shutterstock Pies, który pokazuje zęby i napina mięśnie, wygląda groźnie. I faktycznie, taka postawa ma związek z tym, że nie czuje się on komfortowo. Najczęściej psy obierają ją kiedy znajdują się w towarzystwie innych, nieprzychylnie nastawionych względem nich, zwierząt. Może się jednak zdarzyć, że pupil zacznie marszczyć kufę i napinać mięśnie podczas zabawy ze swoim właścicielem. Może to oznaczać, że człowiek zrobił coś, co go zdenerwowało. Gorzej, jeśli pies w ten sposób próbuje go zdominować. Jeśli taka sytuacja się powtarza, to należy skontaktować się z „psim psychologiem”. Data utworzenia: 11 sierpnia 2020 06:00 To również Cię zainteresuje Wyżeł pirenejski to pies o muskularnej budowie ciała, jednak niezbyt ciężki. Skóra mocno przylegająca – cecha odróżniająca rasę od Gaskonczyków. Płytsza, dolna linia brzucha u Pirenejczyków. Wyżły pirenejskie mierzą średnio od 47 do 58 cm w kłębie; samice są nieco mniejsze). Wyżły gaskońskie osiągają od 58 do 69 cm
Wyświetlanie postów z czerwiec, 2017 Hej, dzisiaj następny post dotyczący sportu. Zapraszam do czytania ;) Tak jak widać, dzisiaj opisuje sport Dogfrisbee. Pewnie prawie każdy z was zna ten sport. Może nie koniecznie jako sport, lecz jako zabawę z psem. Sport pochodzie z Ameryki, lecz jest tego dość dziwna historia. Jakieś 25 lat temu pewien mężczyzna, podczas meczu piłkarskiego wszedł na boisko i rzucił frisbee swojemu pupilowi. Dziwne, prawda? :D. Oczywiście w sporcie, używa się krążka który nie uszkadza psich zębów. Jest on dość miękki. Jak wiadomo w tym sporcie, właściciel rzuca swojemu psu krążek. Jeden pokaz trawa dwie minuty, w tym czasie pies jak i jego właściciel musi pokazać jak najwięcej, mile widziane są różne sztuczki. W ocenianiu ważna jest pomysłowość, trudność trików lub rzutów oraz płynność wykonania. W tym sporcie jest kilka dyscyplin. Są takie: Superminidistance - na specjalnie wyznaczonym polu pies aportuje dysk. Strefa łapania podzielona jest na pola, z których każde jest punktow Hej, dzisiaj nastąpiło zakończenie roku szkolnego! Więc oznacza to, że zaczęły się wakacje! Więc życzę wam miłych i pełnych wrażeń wakacji. Tylko pamiętajcie o ostrożności, aby przypadkiem nie trafić do szpitala!. Chrońcie siebie i swojego psa!. Tutaj pisałam o upałach z psem a tutaj ja przygotować psa na wakacje. Więc jeszcze raz szczęśliwych wakacji! Hej, dzisiaj następna rasa psa, zapraszam do czytania ;). Jest to rasa Norfolk Terier, jak dla są to bardzo słodkie psy :). Żyją 12 do 15 lat. Mierzy 25-26cm a waży 5-8kg. Są to małe psy, lecz bardzo urocze ;). Są wesołe, pewne siebie, energiczne, nieustraszone i energiczne. Rasa ta nie podlega próbom pracy. Jest to jeden z najmniejszych terierów. Ma in krótkie łapy, oraz krótki grzbiet. Mimo to ma mocne kości i ciało. Pyszczek również mają mocny. Zęby mają średnie, lecz jeśli jest on taki mały to można powiedzieć, że zęby są dość duże :). Oczy są głęboko osadzone, mają one kolor czarny lub ciemnobrązowy. Uszy są średniej wielkości, są w kształcie litery V. Szyja średniej długości. Ogon jest średniej wielkości, jest osadzony wysoko. Łapy mają małe i krótkie. Poruszają się swobodnie. Sierść jest twarda i przylegająca. Kolor sierści może być rudy, siwo rudy (grizzle), czarny z podpalanym i pszeniczny. Jest on psem miłym więc nadaje się do rodzin ;). Trzeba jednak teg Hej, dzisiaj post na temat obroży kolczatki. Napisze jakie ma zastosowania i co o niej sądze. Zapraszam do czytania ;). Po pierwsze, to jak ona wygląda. Więc wygląda tak: Jak dla mnie ona już wygląda źle, a to co robi jest jeszcze gorsze. Od razu pisze, że ja nie lubie jak ktoś używa takiej obroży, rozumiem że można tak dobrze wytresować psa, ale są inne sposoby które nie ranią psa. Co mam na myśli pisząc ranią, otóż taka obroża mam za zadanie zadawać ból psom. Metolowa obroża, tak jak widać ma wystające druciki a skórzana jest zakończona metalowymi ćwiekami. Tak wygląda skórzana: Są one okropne. Aby nauczyć psa aby ładnie chodził na smyczy nie trzeba zadawać bólu, można się tego nauczyć. tutaj pisałam jak nauczyć psa chodzenia na smyczy bez używania kolczatki! Pisałam tam o obrożach łańcuchowych a nie o kolczatkach. Naprawdę, zachęcam was abyście zamiast używania kolczatek użyli czegoś innego. Są obroże łańcuchowe, nawet wystarczy zwykła obroża lub Hej, mam dla was pewną wiadomość. Ze względu na to, że w sobote jadę na wesele a w niedziele są poprawiny, to nie napiszę. W poniedziałek postaram się coś napisać. Hej, na początku chciałam przeprosić, że nie było postów. Byłam zajęta, ponieważ przygotowuje się do występu na koniec roku oraz do konkursu gdzie wraz z koleżankami będe tańczyła. Dzisiaj będzie następna rasa psa, zapraszam do czytania ;). Rasa ta nie jest jak dla mnie najładniejsza, ale jest całkiem fajna :D. Żyją 13 do 15 lat. Ważą 2,3- 5,4kg, więc mało. Suczka mierzy 23-30cm a pies 28-33cm. W wielkości jest podobny do chihuahua , ponieważ ta rasa mierzy ok. 25 cm. Psy te są czujne, czułe, wesołe, łagodne, radosne i żywe. Rasa ta nie podlega próbom pracy. Mają one mały i wąski pyszczek. Trzeba na nie uważać, ponieważ są delikatne. Uczy są duże i stojące. Oczy mają bardzo ciemne. Są dwa rodzaje Grzywaczy Chińskich, jest odmiana owłosiona i nieowłosiona. Tak wygląda owłosiona: U odmiany nagiej, włos występuje tylko na głowie, łapach i ogonie. Z ciekawostek może być to, że włos zmienia kolor, w lato jest ciemniejszy a w zime jaśniejszy. Rasa ta jes Hej, dzisiaj następny sport :). Zapraszam do czytania ;). Jest to sport Flyball. Polega on szczególnie na tym aby złapać piłkę. Pies musi przebiegnąć przez cztery przeszkody, gdy pies naciśnie łapą na nie to wyskakuje piłka, pies musi ją złapać i w najszybszym czasie powrócić do właściciela. Sport ten jest zbudowany z drużyn, w jednej drużynie są cztery psy. Na torze są ustawione cztery płotki, są one oddalone od siebie 3,05m. Łącznie tor ma długości. Przeszkody mają od do 35cm wysokości, są różne wysokości ponieważ zależy to od wielkości psa, najmniejszy przeskakuje oczywiście najmniejsze a największy najwyższe. Gdy trwa wyścig właściciel musi pozostać poza linią startu lub mety. W Polsce znajduje się kilka klubów z tym sportem. Takie są: Fractal Flyball Team, Trójmiasto Lospiesos Flyball Team, Olsztyn PsiaKrew Flyball Crew, Trójmiasto PSYchosis, Kraków Rude Dogz Flyball Club TNT Flyball Team, Opole Triggers, Tarnowskie Góry Ultra Flyball Team, Tc Hej, dzisiaj kolejna rasa psa, jest to rasa Nagi Pies Meksykański. Zapraszam do czytania ;). Na pewno nie jest w moim typie, nie lubię takich psów :D. Nazwa to Nagi Pies Meksykański, i już wiadomo dla czego, te psy nie mają żadnego owłosienia. Żyją one 12 do 15 lat. Mierzą do 60cm a ważą 20 kg. Jest to mała rasa, na przykład chichuachua mierzy ok 25cm. Ciekawostką może być to że ta rasa ma również naukową nazwę, brzmi ona Canis lupus familiaris, dosyć dziwnie :D. Jest to pies w typie charta. Rasa ta nie podlega próbie pracy, jeśli nie wiecie co to to dowiecie się tutaj . Psy te są towarzyskie, inteligentne, czujne, opiekuńcze, spokojne i wesołe. Były one hodowane w Meksyku aby ogrzewać stopy swojego właściciela podczas psu :o. Smutne jest to, że również były składane jako ofiary przez Azteków :(. Występują one w trzech rozmiarach, w małym, średnim i dużym. Istnieje również odmiana która posiada włos. Jeśli chodzi o umaszczenie to może być czarne, płowe, pręgowane, C Jednak dzisiaj nie napiszę :( Niedługo będe jechała na wesele, więc musze pojechać na zakupy i kupić sukienkę i inne rzeczy, i właśnie dzisiaj jade a nawet zaraz. Przepraszam. Hej, mam dla was chyba dobrą wiadomość ;). Będe pisała częściej, ponieważ już jest mało lekcji zaraz wakacje i mam więcej czasu. Mam nadzieję, że się ucieszycie ;) Jutro będzie następny post ;* A tak przy okazji znów zauważyłam że jest mniejsza aktywność na blogu, rozumiem może poprawiacie sprawdziany lub kartkówki. Jeszcze raz zachęcam do tego co było w ostatni poście, czyli napisać co sądzicie o moim blogu, lub czy chcecie jakieś zmiany. Hej, odzywam się dzisiaj drugi raz. Pisze tego bloga już sporo ale nie wiem do końca co sądzicie o tym blogu. Jakie są minusy, jakie plusy? Czy coś w nim zmienić? Ja sama nie wiem co byście woleli na tym blogu, czy pisać jakieś inne posty. Jeśli chcecie jakiś post to śmiało piszcie co chcecie abym napisała. Bardzo się ucieszę jeżeli napiszecie na pocztę lub w komentarzu coś sądzicie o tym blogu lub co zmienić. Hej, jak opisywałam niektóre psy to pisałam, że są poddane próbie pracy. Lecz co to jest? Właśnie się dowiecie w tym poście, zapraszam do czytania ;) Więc próba praca to taka jakby impreza której celem jest sprawdzenie i podnoszenie jakości użytkowej psów myśliwskich. Czyli pisząc prościej sprawdza to czy psy są użytkowe czyli czy potrafią na przykład tropić. Impreza jest organizowana przez Polski Związek Łowiecki. Gdy ocenia się psa, nie tylko potrzebne są cechy wrodzone psa ale również to czego nauczył się podczas szkolenia. Takie próby oraz konkursy pracy dzielą się na kilka rodzajów (jeśli źle napisałam rodzajów lub rodzai, to przepraszam :D) konkurs pracy tropowców oraz ocena tropowców w naturalnym łowisku próby (do 36. miesiąca życia) i konkursy pracy posokowców oraz ocena pracy posokowców w naturalnym łowisku konkurs pracy retrieverów (trzy rodzaje konkursów w tym klasa A – próby pracy młodych psów) próby pracy wyżłów (do 24. miesiąca życia) próby i konkursy pracy psów m Hej, dzisiaj nie napisze, ponieważ nie ma mnie w domu. Jutro napiszę następny post. Czekajcie cierpliwie ;).Jedna z ras psów, należąca do grupy psów pasterskich i zaganiających, zaklasyfikowana do sekcji psów zaganiających. Według klasyfikacji FCI podlega próbom pracy. Typ wilkowaty. Budowa. Mocno zbudowany, zwarty, proporcjonalny. Wytrzymały i odporny. Odważny, inteligentny, czujny, o silnym instynkcie stróżowania i obrony.
Chcąc mieć czworonoga musimy odpowiedzieć sobie na kilka podstawowych pytań. Czy stać mnie na psa? Czy będę mieć dla niego czas? Czy podołam takiemu obowiązkowi? Opieka nad psem to nie tylko karmienie i głaskanie. Dla mnie to przede wszystkim czas spędzany razem i budowanie relacji, której nie da się porównać z niczym innym. I właśnie o tym będzie dzisiejszy wpis. Co zrobić, kiedy ze względu na różne życiowe zmiany pies musi zostać w domu sam na 9-10h? I czy to unieszczęśliwia naszego futrzaka? Ostatnie pół roku spędziłam z Odi w domu, ciesząc się pracą zdalną i jej towarzystwem przez cały dzień. Nie zastanawiałam się nad tym, z jakimi problemami i kombinacjami zderzają się Ci, dla których etat w pracy to codzienność. Niektórzy mogą pozwolić sobie na zabieranie czworonoga do biura – super rozwiązanie, ale niestety niezbyt popularne. Nota bene, udowodniono, że obecność psa w miejscu pracy sprzyja dobrej kondycji psychicznej, więc może kiedyś ten amerykański trend zawita w Polsce. Postanowiłam przeanalizować temat na własnej skórze. Odina do biura ze mną nie pójdzie, chociaż kłopotliwa w żaden sposób nie jest. Zakładam, że spałaby grzecznie obok, pochrapując od czasu do czasu. Ale cóż, zejdźmy na ziemię i stańmy z tematem twarzą w twarz. Vesper w biurze z Magdą / Standardowy home office z Odi Poznaj swojego psa Odi nie jest najbardziej aktywnym fizycznie psem na świecie. Pobiega chętnie przez kilkanaście minut, wykopie dziurę w poszukiwaniu kreta, popływa (choć nadal jak księżniczka, która delikatnie moczy każdą łapę), a potem drepcze przy nodze. To typ psa, który działa w slow motion przez większość doby. Tak jak wspomniałam we wcześniejszym poście Nie dotykaj mnie tak, nie należy też do najbardziej namolnych czworonogów. Lubi być tarmoszona i drapana (z miną „oh, tak, drap mój człowieku”), ale po kilkunastu minutach zabawy zwiewa na swoją poduchę, sygnalizując koniec miziania. Święte prawo Odiszona. Niemniej jednak, kiedy tylko jestem w domu, stacjonuje blisko mnie. Układa się przy nogach, towarzyszy podczas sprzątania albo gotowania. Miałam ogromne obawy, wiedząc, ze przynajmniej przez jakiś czas będzie musiała spędzać dni beze mnie. Z perspektywy czasu widzę, że było to podyktowane przede wszystkim nadopiekuńczością. Od czego zacząć? Trzeba sensownie zaplanować dzień. Odi wychodzi na bardzo aktywny spacer z samego rana. Jest to dla niej spora zmiana, ponieważ wcześniej nie motywowałam jej tak bardzo do zabawy i biegania. Dzięki temu mam pewność, że po powrocie do domu padnie ze zmęczenia i prześpi przynajmniej 5h. (Przetestowane!) Pozostają kolejne godziny, które trzeba zagospodarować. Nie poddawajcie się. Jest kilka rozwiązań. Mam to szczęście, że w ciągu dnia do domu wpada mój chłopak albo siostra, więc mogą sprawdzić czy wszystko gra. W 9/10 przypadków Odi śpi jak kamień… jak przystało na psa stróżującego :P . Taka wizyta to szansa na krótki spacer (choć kiedy jest bardzo gorąco Odi odmawia współpracy i „rozlewa się” na chłodnej podłodze). A potem nadchodzi „ta godzina” i wracam do domu. Śmigamy wtedy na długi spacer. Można? Można. Ale czy to łatwe? Nie. Przez pierwsze dni tygodnia mam masę energii, ale w okolicach czwartku dochodzi zmęczenie i wizja kolejnego aktywnego spaceru wieczorem nie zawsze jest atrakcyjna. Jednak merdający ogon i fikołki ze szczęścia są jak zastrzyk energii. SPACER! TERAZ! Odina na zdjęciu po lewej, piękny labek z po prawej Wyprowadzanie psów, czyli petsitter na ratunek! Prawdę mówiąc jeszcze nie przetestowałam tej usługi, choć wiem, że kilkoro z moich znajomych z powodzeniem z tego korzysta. Sama zastanawiam się, czy nie sprawdzić tego rozwiązania, widząc realne korzyści dla psa. Internet roi się od ogłoszeń osób proponujących opiekę nad zwierzętami. Jak znaleźć kogoś sensownego? Warto zapytać znajomych. Szukanie petsittera nie jest wcale łatwe. Po rozmowie z przyjaciółką, młodą mamą, stwierdziłam, że można to porównać do rekrutowania niani. Ceny za tego typu usługi wahają się w zależności od tego, na czym najbardziej nam zależy. Można zdecydować się na spacer krótki, długi, aktywny, ze szkoleniem… Opcji pod dostatkiem. Potencjalnego petsittera warto poprosić o referencje i co ważne – sprawdzić je. Większość osób zajmujących się tym tematem zawodowo proponuje pierwsze, darmowe spotkanie zapoznawcze. W przypadku Odi na pewno nie zdecyduję się na powierzenie jej osobie bez doświadczenia lub nastolatkowi. Nie jest to mały pieseczek, więc w przypadku jakiegokolwiek zagrożenia trudno wziąć ją pod pachę i zwiać. Przynajmniej nie na długim dystansie :) . Źrodło: Przygotowanie mieszkania Każdy pies inaczej reaguje na samotność. Część z nich wpada w amok wycia lub budzą się w nich niszczycielskie siły. Na początku Odi miała małą obsesję na punkcie darcia na strzępy papieru (najlepiej toaletowego lub ręczników papierowych), tak, że za każdym razem mieszkanie wyglądało jak po przejściu burzy śnieżnej. Całe szczęście papier udało się zastąpić gryzakami i (odpukać!) nie wpadła na pomysł, żeby zająć się czymś innym. Warto od samego początku przyzwyczajać psa do krótkich nieobecności. Wyjście do sklepu, do kina, do znajomych nie może być przesycone obawami i wyrzutami sumienia. Oczywiście wspaniale jest zabierać ze sobą wszędzie swojego czworonożnego kumpla, ale czasami nie zaszkodzi chwila rozłąki. Ważne jest także zabezpieczenie mieszkania – wystające kable, jedzenie (nie dla psa), balkon. Wszystko, co może zostać potencjalnie zeżarte lub jest niebezpieczne dla psa warto schować. Źródło: Z doświadczenia wiem, że dobrze sprawdza się ograniczenie przestrzeni – podczas mojej nieobecności Odi ma do dyspozycji salon, kuchnię i korytarz. Można rozważyć również wykorzystanie klatki kennelowej. Spotkałam wiele osób z negatywnym nastawieniem do klatek. Sama dość sceptycznie traktowałam to rozwiązanie, do momentu, kiedy zrozumiałam, że tego typu ograniczenie przestrzeni nie sprawia, że pies jest nieszczęśliwy. Dużo dały mi też rozmowy z Magdą, która uświadomiła mi, że dla Vesper klatka to przede wszystkim miejsce kojarzące się ze świętym spokojem i smakołykami. Nie brzmi to strasznie. W książce Jona Katza pt. „Wszystko, co usłyszałem od moich psów”, w bardzo ciekawym rozdziale “Koegzystencja” pojawia się taki fragment: Kiedy wychodzę z domu, wprowadzam psy do klatek, zwykle z kośćmi i innymi smakołykami. Dobrze jest wiedzieć, że siedzą jeden przy drugim, a nie osobno, bezpieczne, gryząc i żując. Nie chcę wracać do domu i rozglądać się z niepokojem, co tym razem zostało przemieszczone, co pogryzione, a co podarte na strzępy. W klatkach psy są bezpieczne, a ja zachowuję wtedy spokój ducha. Więcej możecie przeczytać o wykorzystaniu klatek tutaj: Klatka kennelowa, a niszczenie domu przez Milkę lub tutaj: Dlaczego wsadziłam psa za kratki?. Pamiętajcie tylko, że nie jest to rozwiązanie na 8-10h! Sprawa wygląda inaczej w przypadku szczeniąt. Potrzebują one zupełnie innej opieki, niż dorosłe psy, więc pozostawione na cały dzień w samotności na pewno znacznie bardziej odczują rozłąkę. Dlatego też z doświadczenia wiem, że warto stopniowo przyzwyczajać malucha do pozostawania w domu bez nadzoru. Tęsknota uszlachetnia? Jeśli spędzasz ze swoim psem całe dnie i nagle musisz przestawić się na tryb „bez psa w ciągu dnia” to z pewnością tęsknisz. Zupełnie naturalne. Pomimo szeregu minusów i zupełnie innej organizacji czasu nie warto rezygnować z posiadania psa wyłącznie ze względu na pracę. Co ciekawe, po kilku dniach całodziennej rozłąki, Odi podczas spacerów jest znacznie bardziej chętna do pracy i zmotywowana do szkolenia, niż wcześniej. Znacznie częściej chce się przytulać i w wyraźny sposób okazuje, że ma ochotę na zabawę. Wcześniej nie było o tym mowy, gdyż ciągle byłam „na oku”. Może z psami jest tak jak z ludźmi? Czasami lepiej się trochę stęsknić? Przy okazji, widzieliście zapowiedź filmu “The secret life of pets”? Może nasze zwierzaki wcale nie nudzą się w domu, kiedy nas nie ma? :) K.
Choroby rasy samojed. Samojedy są rasą dość zdrową i żyją zwykle 11-13 lat. Mogą jednak chorować na dysplazję stawów biodrowych, rzadziej łokciowych. Mogą zdarzyć się choroby oczu takie jak PRA czy katarakta. Pamiętajmy, że dobry hodowca bada swoje psy, nawet jeśli nie jest to wymagane do otrzymania uprawnień hodowlanych i Hokkaido to japoński szpic, który swoją nazwę zawdzięcza dokładnemu miejscu pochodzenia – wyspie Hokkaido. To tak zwane psy pierwotne, czyli jedne z najstarszych ras na świecie. Dzięki hermetycznemu środowisku ich wygląd na przestrzeni tysięcy lat nie uległ większym zmianom, dlatego też dzisiaj uznawane są także za pomnik przyrody Japonii. Dowiedz się więcej o tej niezwykłej rasie! Szpic japoński – historia hokkaido Niewiele jest ras psów, których historia jest tak dobrze udokumentowana, aczkolwiek wciąż skrywa wiele tajemnic. Hokkaido – pies tej rasy znalazł się na wyspie o tej samej nazwie około 1100 roku wraz z emigrantami z wyspy Honsiu. Wcześniej, około 3000 lat temu, razem z Ajnami podróżowały one po terenach dzisiejszej Azji i stopniowo przystosowywały się do życia na wyspach. Były to przede wszystkim psy myśliwskie, których zadaniem było polowanie między innymi na niedźwiedzie. Hokkaido są bardzo odpornymi psami, co wynika z warunków, w jakich się rozwijały. Niestraszna jest im długa i śnieżna zima, jak i wyjątkowa zmienność aury, charakterystyczna dla wysp. Niespodziewane ofiary wojny. Hokkaido – pies na wyginięciu Działania wojenne z okresu II wojny światowej miały ogromny wpływ na populację zwierząt, w tym na psy hokkaido. W połowie XX wieku rasa ta była na skraju wyginięcia, ponieważ jej przedstawiciele nie tylko pełniły rolę psów stróżujących i myśliwskich, ale również stanowiły pokarm dla ludzi. W 1937 roku nadano psom hokkaido tytuł pomnika przyrody, dzięki któremu pomimo zaledwie kilku psów mieszkających na wyspie, udało się odtworzyć rasę. Hokkaido – pies, który nazywany jest także japońskim szpicem, obecnie nie jest już psem myśliwskim, ale nadal podlega próbom pracy. Jak wygląda Hokkaido – pies z wysp? Hokkaido – pies pochodzący z Japonii, to średniej wielkości szpic o bardzo proporcjonalnym i mocnym kośćcu, czasami mylony z shiba inu. Jest niezwykle muskularny, ma małe i szeroko rozstawione oczy, trójkątne uszy oraz wysoko osadzony, gruby i zawinięty do góry ogon. W kłębie hokkaido osiąga 50 centymetrów i waży do 25 kilogramów, choć samice są nieco lżejsze. Włos okrywowy u japońskiego szpica jest prosty, sztywny i twardy, umaszczenie w charakterystycznym kolorze sezamowym, białym, pręgowanym, czerwonym lub czarnym z podpaleniami. Jak przystało na psa przystosowanego do trudnych warunków, ma również bardzo gęsty, ale jednocześnie niezwykle miękki podszerstek. Hokkaido – pies japoński. Jaki jest? Choć pochodzące z Japonii psy kojarzą się ze słodkimi misiami, są to niestety psy dość trudne w ułożeniu. Nie zaleca się rasy hokkaido na pierwszego pupila. To przede wszystkim bardzo inteligentne psy, które wymagają ciągłego szkolenia, nauki wykonywania poleceń i bardzo dużej aktywności, jak przystało na psy, które polowały na dziką zwierzynę. Hokkaido – pies nie nadaje się na czworonoga do bloku – to rasa, która odnajdzie się tylko i wyłącznie w domu z ogrodem, po którym będzie mógł spokojnie biegać i rozładowywać nadmiar energii. Idealny właściciel to myśliwy, który będzie umieć zadbać o jego naturalne instynkty, lub sportowiec, który zabierze psa ze sobą na trening. Wyjątkowa inteligencja szpica japońskiego hokkaido Hokkaido jest psem niezwykle inteligentnym. Już jako szczenię potrzebuje odpowiedniej motywacji! Niezwykle ważne jest wykorzystywanie w jego wychowaniu mat węchowych, jak i skorzystanie z profesjonalnych porad trenera psów, bowiem hokkaido pomimo treningu nie wykonuje wszystkich poleceń! Co to dokładnie oznacza? Japoński szpic jest niezwykle inteligentny i ocenia sens wydanego polecenia. Jeśli uzna, że jest ono bezzasadne, po prostu odmówi jego wykonania. Choć hokkaido to pies lojalny, nie sprawdzi się jako psi towarzysz dla dzieci. Nie zrobi im krzywdy i na pewno stanie w ich obronie, gdy zajdzie taka potrzeba, ale szybko znudzi się wspólnymi zabawami. Jak dbać o psy rasy hokkaido? Japoński szpic hokkaido nie jest trudny w pielęgnacji. Jak przystało na starą rasę, która w drodze ewolucji dostosowała się do trudnych warunków pogodowych, nie ma też specjalnych wymagań. W okresie linienia, czyli wiosną i jesienią, należy go czesać kilka razy w tygodniu. Można zatem śmiało powiedzieć, że hokkaido to pies idealny dla osób, które nie mają czasu na codzienną pielęgnację. Dużo istotniejsza jest dieta – jak przystało na wyspiarskiego psa, hokkaido uwielbia ryby i właśnie ich nie powinno zabraknąć w jego menu. Kaloryczność posiłków powinna być dostosowana do jego aktywności, dlatego warto skonsultować ją z psim dietetykiem. Hokkaido to wyjątkowo piękne psy. Rasa ta była hodowana głównie do celów myśliwskich, a mimo to jest niezwykle lojalna w stosunku do swoich właścicieli. Jak przystało na psa pochodzącego z Japonii, jest to niezwykle trudny w ułożeniu czworonóg, który wymaga nie tylko odpowiedniej wiedzy, ale również czasu i cierpliwości właściciela. Świetnie porozumie się z innymi psami, jeśli jest do tego odpowiednio przystosowany. Mimo że nie jest agresywny w stosunku do dzieci, nie jest najlepszym towarzyszem dla najmłodszych członków rodziny – najlepiej będzie się czuć pod opieką sportowca lub myśliwego, którzy będą w stanie zapewnić mu odpowiednie szkolenie i bodźce. Jeden z nich jest kwasem, którego pies spodziewa się po człowieku wraca do domu. Nikt nie jest widziany, kiedy uczeń zaczyna skakać łapkami po eleganckich spodniach, a co za tym idzie wzmacniach rajstopach. Nauczony, że odsuwa się go na bok, aż do momentu zmiany ubioru, przeszkadza sobie, że na powitalne pieszczoty przyjdzie czas fot. Fotolia Pies załatwia się w domu Przyczyn tego problemu może być wiele - od kwestii zdrowotnych po wychowawcze i zanim podejmiemy jakiekolwiek kroki zaradcze, powinieneś wykluczyć je wszystkie. Zacznij od wizyty u weterynarza w celu sprawdzenia, czy pies nie jest chory. Jeśli okaże się, że od strony zdrowotnej z psem jest wszystko w porządku, poszukaj przyczyny wychowaniu psa. Obserwuj go przez kilka dni i wynotuj, gdzie i w jakich okolicznościach pies załatwia się w domu. Przyjrzyj się przede wszystkim wspólnym spacerom: ile trwają? Ile razy pies się załatwia? Czy ma możliwość załatwić się w spokoju? Na jakim podłożu się załatwia? Czy pies ma odpowiednio dużo czasu, by obwąchać sobie różne miejsca i przystanąć na moment? Zaniedbania w tych kwestiach są najczęstszą przyczyną wypróżniania się psa w domu. Czasami psy wypróżniają się tylko podczas nieobecności właściciela w domu, co niekoniecznie musi być związane ze zbyt rzadkim wyprowadzaniem pupila. Tego typu zachowanie może mieć podłoże lękowe - jest tzw. lęk separacyjny. Pies moczy się w sposób niekontrolowany ze stresu wynikającego z kilkugodzinnej rozłąki z właścicielem. W tym przypadku pomoże jedynie terapia behawioralna. Równie częstą przyczyną wypróżniania się psa w domu jest zaniedbanie nauki higieny w latach szczenięcych lub zbyt częste wybaczanie psu "mokrych występków". Niefrasobliwość właściciela powoduje utrwalanie się złych nawyków u psa i pogarszanie problemu. Naukę czystości należy zacząć już u sześciotygodniowych szczeniąt i konsekwentnie trzymać się wyznaczonych zasad. Jak nauczyć psa czystości, zobacz tutaj. Pies atakuje inne psy Jeśli to możliwe, unikaj wszelkich kontaktów z innymi psami, z wyjątkiem tych, o których wiadomo, że są przyjaźnie nastawione do twojego pupila. Stopniowo rozszerzaj krąg psich znajomych, tak aby twój pies zaczął akceptować coraz liczniejszą grupę czworonogów. Zobacz także: Agresja u psów - skąd się bierze i jak jej zaradzić? Jeśli w czasie spaceru zauważysz zbliżającego się psa, przejdź na drugą stronę ulicy i jak najszybciej wydaj swojemu psu komendę „Zostaw”, a następnie komendy „Siad” i „Zostań” wsparte odpowiednimi gestami. Spraw, aby twój pies skoncentrował uwagę na tobie - wołaj go przyjemnym głosem lub pokaż smakołyk. Daj mu nagrodę za spokojne zachowanie, w czasie, gdy obok jest obcy pies. W uciążliwych przypadkach występujących u samców niekiedy skuteczna bywa chirurgiczna lub chemiczna kastracja – zapytaj o nią swojego weterynarza. Zobacz porady behawiorysty: Mój pies atakuje inne psy - co robić? Pies nie chce chodzić na smyczy Psa należy przyzwyczajać do obroży i smyczy od szczeniaka, więc gdy tylko nabędziesz małego pieska, kup mu miękką obróżkę i zakładaj ją jak najczęściej. Jeśli pies zacznie drapać obrożę, zdejmij mu ją, ale nie nagradzaj głaskaniem czy smakołykiem. Smakołyk daj psu tylko wtedy, gdy wytrzyma w obroży dłuższy czas - to pozwoli skutecznie utrwalić w psie nawyk noszenia obroży. W miarą jak szczenię będzie rosło, kupuj mu coraz większe obroże, które wygodnie trzymają się na szyi. Jeśli masz np. dobermana lub innego dużego psa o krótkiej sierści, dobrze będzie prezentował się na nich łańcuszek zaciskowy. Jeżeli pies ciągnie na smyczy lub rzuca się na inne psy, warto założyć mu kaganiec uzdowy (halter), bo mocowanie smyczy poniżej pyska a nie na karku ułatwia powstrzymanie psa. U większych ras sprawdzają się szelki treningowe, wywołujące ucisk pod pachami. Wybieraj jednak te nowoczesne. szelki starszej generacji są niestety mało skuteczne w przypadku dużych psów i utrudniają psu jego naturalny chód. Jeżeli Twój pies jest starszy i niechęć do obroży i chodzenia na smyczy się utrwaliły, spróbuj zrobić tak: załóż psy obrożę i smycz tuż przed podaniem jedzenia . Postaw miskę z jedzeniem w dalszym kącie pomieszczenia, tak żeby pies dobrze ją widział. Zobacz także: Nauka posłuszeństwa psa na spacerze Trzymaj smycz w ręce gdy pies będzie szedł w stronę miski i puść ją swobodnie na czas, gdy będzie jadł. Powtórz to kilkakrotnie przy okazji karmienia psa. Pies powinien odzwyczaić się od ciągnięcia i zacząć kojarzyć smycz i obrożę z czymś przyjemnym. Zadbaj o to, aby twój pies załatwiał się na różnym rodzaju podłoża, nie tylko na trawie lub piasku, bo się przyzwyczai i później przy braku danego podłoża nie będzie umiał się wypróżnić. Psy mają tendencję do załatwiania się w miejscach, w których już wcześniej się załatwiły, dlatego powinieneś za każdym razem dokładnie usunąć zapach moczu z tego miejsca. Z doświadczenia wiem, że nie wystarczy wytrzeć czy wyczyścić detergentem takiego miejsca, bo psy i tak wyczują zapach swojego moczu. Najlepiej kupić w zoologicznym specjalny środek eliminujący zapach psiego moczu, np. Ecodor UF2000 albo Urine off. Pies znaczy teren w domu Najpierw powinieneś zastanowić się, dlaczego pies znakuje moczem teren w domu . Najczęstszą przyczyną, zwłaszcza u samców, jest nadpobudliwość seksualna. Powinieneś to zauważyć bez problemu, gdyż występują oprócz tego inne charakterystyczne zachowania - agresywne zachowanie, kopulowanie z różnymi przedmiotami. Inną przyczyną może być chęć zdobycia dominującej pozycji. W takiej sytuacji najlepiej skontaktować się z weterynarzem i behawiorystą. Weterynarz może zalecić sterylizację psa, choć skutkuje to tylko u 50 proc. przypadków. Dlatego najlepiej skonsultować się z behawiorystą i oduczyć psa takiego zachowania. Każde oznakowane moczem miejsce spryskaj środkiem usuwającym zapach moczu. Powinieneś wzmocnić swoją pozycję przywódcy i ograniczyć psu dostęp do miejsc, w których najczyściej znakuje teren. Zobacz także: Wzmacnianie roli przywódcy - jak stać się panem swojego psa? Obserwuj zachowanie psa i nie zostawiaj go samego, aby móc go przyłapać na gorącym uczynku. Wypowiedz surowym tonem "Nie", akcentując to palcem. Z doświadczenia wiem, że to jest najlepsza metoda na oduczenie psa znakowania terytorium w domu. Pies następnym razem będzie się bardziej pilnował, aż w końcu przestanie to robić. U mnie przynajmniej to podziałało. Jeśli zobaczysz świeże plamy na dywanie, nie krzycz na psa, bo po fakcie nie ma to już sensu. Pies nie skojarzy skutku z przyczyną. Pies żebrze o jedzenie Doprowadź do zaniku takiego zachowania. Po pierwsze ustal w domu zasadę, że nikt, kto ma styczność z czworonogiem, nigdy i w żadnych okolicznościach nie może dać mu nawet kęska, na który pies sobie nie zasłużył. Dobrze wychowany pies nie powinien nawet myśleć o żebraniu. Psy doskonale potrafią grać na naszych uczuciach. Bądź twardy i nie daj się zwieść smutnym spojrzeniom i wygłodniałym oczom. Jeśli zaczniesz dawać psu smakołyki, na które nie zasłużył, wkrótce poniesiesz porażkę. Bądź stanowczy. Musisz nauczyć swojego psa, że żebranie jest niedozwolone. Nie możesz pozwolić, by takie zachowanie twojego czworonoga się utrwaliło, ponieważ pies może wkrótce wykorzystywać nawet dobre intencje odwiedzających cię osób. Jeśli będziesz ignorował takie zachowanie, pies z czasem zrozumie, że jego zachowanie nie przynosi mu korzyści i przestanie żebrać. Tylko pamiętaj, żadnych wyjątków! Powiedz swoim gościom, żeby również ignorowali prośby psa. W zamian za to dawaj psu coś ekstra w czasie stałych posiłków . Zobacz poradę behawiorysty: Jak oduczyć psa brania jedzenia ze stołu? Pies „podlewa” rośliny w ogrodzie Samce, również wykastrowane, zaznaczają granice swego terytorium, regularnie oddając mocz na drzewka i krzewy. Są to swego rodzaju "słupki graniczne" ich terytorium. Jest to normalne zachowanie psów, jednak dla właścicieli ogrodu oznacza to pożółkłe krzewy i trawę. Przede wszystkim spłucz obsikaną przez psa roślinę dużą ilością wody . Może ją to uratować przed zgubnym działaniem uryny. Nie sadź nowej rośliny na miejscu obumarłej. Zostaw martwą roślinę, albo wbij w tym miejscu drewniany słupek. Bacznie obserwuj zachowanie psa. Komenda „Nie” w chwili, gdy zbliża się on do krzaczka może sprawić, że wybierze jakieś inne miejsce. Problem ten można rozwiązać , rzucając w psa przymierzającego się do załatwienia pod krzaczkiem, jakimś lekkim przedmioty, np. woreczkiem z trocinami lub gąbkową piłeczką. Zrób to zaskoczenia, kiedy pies nie cię nie widzi. Następnym razem pies nie będzie tak śmiało podchodził do krzaczka. Podstawa jest jednak ćwiczenie komendy "Nie". Żeby była skuteczna, trzeba wzmacniać swoją rolę przywódcy. Pies obgryza meble Pomocne może być przygotowanie szczenięciu alternatywnego przedmiotu do gryzienia, np. okorowanego kołka z twardego drewna o długości 15-25 cm i średnicy dobranej do rozmiarów psa, albo innego stosowanego przedmiotu, który nie ma ostrych krawędzi i jest na tyle duży, że pies nie może go połknąć. Za każdym razem, gdy widzisz, że twój pupil sposobi się do zaatakowania mebli, skieruj jego uwagę na gryzak. Jeśli wszystkie te działania zawiodą, zastanów się nad zamknięciem psa w klatce na czas, gdy poświęcasz swoją uwagę czemuś innemu. W sklepach zoologicznych można nabyć specjalny spray zniechęcający psy do gryzienia spryskanych nim przedmiotów. Droższe środki są dość skuteczne, ale tańsze nie. Na dłuższą metę lepiej jednak nie polegać na chemikaliach i nauczyć psa, że nie podoba ci się, kiedy coś gryzie i że nieobgryzanie zdecydowanie bardziej się opłaca. Pies ciągnie na smyczy Naucz chodzić psa tuż przy twojej lewej nodze. Smycz trzymaj przy tym luźno w prawej ręce. Podczas nauki często zmieniaj kierunek marszu. To może powstrzymać psa przed ciągnięciem, ponieważ nie będzie pewien, co zamierzasz zrobić za chwilę. Pamiętaj, że najpierw trzeba dać psu możliwość zareagowania na komendę „Noga”, a dopiero potem w razie konieczności lekko pociągnąć za smycz – nie w odwrotnej kolejności. Reakcję na komendę można wzmocnić, klepiąc lekko lewą ręką udo w chwili, gdy mówisz „noga”. Dźwięk i gest mogą nawet z czasem zastąpić komendę głosową. Jeśli nie uda ci się osiągnąć postępów, zastanów się nad kupnem haltera, który ułatwia zapanowanie nad notorycznie ciągnącym psem. Możesz też zapisać psa do szkółki lub poprosić o pomoc wykwalifikowanego tresera psów. Pies nie reaguje na komendy Wzmocnij swój status przewodnika i wznów naukę podstawowych komend. Starannie ćwicz komendę „Chodź”, prowadząc psa na długiej smyczy. Za pomocą licznych pochwał i mnóstwa smacznych kąsków spraw, by prawidłowa i natychmiastowa reakcja na komendę wydawała się psu bardzo atrakcyjna. Zobacz także: Jak nauczyć psa podstawowych komend? Klaszcząc (ale nie w agresywny sposób stosowany do wzmocnienia komendy „Nie”), przykujesz uwagę psa, zanim go zawołasz. Pies będzie widział ruch twoich rąk i usłyszy dźwięk. Na ogół bardzo szybko dochodzi do wniosku, że klaśnięcie oznacza: „Jeśli szybko tutaj przyjdziesz, to dostaniesz coś pysznego”. Pies nie chce chodzić przy nodze Naukę tej komendy możesz rozpocząć dopiero gdy pies opanuje komendę „Siad”. Po wydaniu komendy „Noga” pies powinien znaleźć się przy twojej lewej nodze (lub prawej, jeśli wolisz, ale wszystkie poniższe ćwiczenia muszą być wykonane w odpowiednią stronę). Podczas spaceru przy nodze łopatka psa powinna znajdować się na jednej linii z twoją lewą nogą. Pies nie powinien wybiegać do przodu ani pozostawać w tyle. Pies powinien przy każdym zmianie tempa iść równo obok ciebie, a gdy się zatrzymasz – powinie usiąść jak najbliżej twojej nogi. Zobacz także: Nauka posłuszeństwa psa na spacerze Zacznij od poluzowania smyczy. Przygotuj także smakołyki. Najpierw przećwicz z psem komendę „Siad”, najlepiej w miejscu, gdzie psa nie będzie nic rozpraszało. Posadź psa przy swojej lewej nodze, dając mu smakołyk. Weź do lewej ręki garść smakołyków, wypowiedz imię psa. Gdy zwróci na ciebie uwagę, opuść rękę ze smakołykiem, zbliżając ją do lewej nogi na wysokości nosa psa. Wypowiedz komendę „Noga” i zacznij iść lewą nogą. Podczas spaceru podawaj psu smakołyki. Rób to na tyle często, by szczeniak nieprzerwanie koncentrował uwagę na tobie. Zmieniaj kierunek marszu, zatrzymaj się, skłoń szczeniaka do siadu przy lewej nodze i podaj mu kolejny smakołyk. Smycz powinna być wtedy maksymalnie poluzowana, w innym razie pies będzie czuł dyskomfort i przestanie współpracować. Powtarzaj to ćwiczenie kilkakrotnie podczas spaceru, z czasem wydłużając przerwy między podawaniem kolejnych smakołyków i coraz wyżej podnosząc rękę ze smakołykiem. Z czasem powinieneś ćwiczyć z psem w miejscach, w których jest więcej czynników rozpraszających, np. na ulicy, w parku itp. Jeśli nie będzie umiał skoncentrować się na ćwiczeniu, w odpowiednim momencie przerwij niewłaściwe zachowanie szczeniaka. Jeśli pies zacznie ciągnąć cię w kierunku innego psa lub wyrywać się do ludzi, przekup go natychmiast smakołykiem. Komendę „Noga” pomoże psu opanować kantar (obroża Uzdowa). Najlepiej sprawdza się w przypadku psów o dużym temperamencie i małych ras. Daje możliwość panowania nad głową psa bez szarpania. Jak go użyć w ćwiczeniu?” Wydaj komendę „Noga” i delikatnie pociągnij, delikatnie wykręcić pysk psa w swoją stronę. Gdy pies spojrzy na ciebie, zaproponuj mu współpracę podając smakołyk. Kantar ma jeszcze tę zaletę, że dzięki odpowiedniej konstrukcji obroży uzdowej im bardziej pies będzie próbował ciągnąć do przodu, tym częściej będzie musiał skręcać głowę w twoją stronę, a to ułatwi ci przerywanie niepożądanych zachowań. Gdy chodzenie przy nodze stanie się dla psa naturalnym nawykiem, możesz przestać używać smakołyków.